Aule

W nowym domu nosi imię: Olaf

95

Galeria zdjęć

kocurek

seal mitted

mieszka w Poznaniu

waga: 5,9kg

Aule urodził się jako czwarty i przyszedł na świat o 20:37. Jego zapowiadająca się na niezbyt masywną budowa, spokój, ale i upór z jakim wisiał na upatrzonym cycuchu, oraz to, że upodobał sobie “podziemia” (znaleźć go można było zawsze zakopanego pod innymi kociakami, okupującego najniżej położone cycuszki) sprawiły, że zasłużył sobie w naszym mniemaniu na imię stwórcy i “ojca” Tolkienowskich krasnoludów – nadaliśmy mu imię Aule.

Jako malutkie kociątko był nieco nieśmiały i najpewniej czuł się u boku mamy, lub wciśnięty między braci i siostry. Z biegiem czasu jednak nieśmiałość kociaka powoli odchodziła w zapomnienie, dzięki czemu rozkwitła jego druga, towarzyska natura. Jedno się nie zmieniało – kociak bardzo nie lubił być sam i cenił sobie zarówno towarzystwo innych kotów, jak i ludzi.

Wkrótce wiedzieliśmy już na pewno, że Aule to najbardziej towarzyski z naszych kociaków. On po prostu nie znosił być sam! Gdy tylko nie miał się do kogo przytulić lub kogo zaczepić, kwitował to smutnym kwileniem. Już wtedy był też bardzo gadatliwym kociakiem. Bardzo lubił drapanie po pleckach, o co dopominał się pytając uroczym głosikiem, lub pacając nas mięciutką łapką, i nawet na tą okazję przygotował specjalne, radosne pomiaukiwanie, którym zastępował czasem tradycyjne mruczenie.

Jeśli chodzi o wygląd, Aule był naszym drugim “oszukanym” mittedkiem. Podobnie jak Atani, ze względu na błąd jakim jest brak białej brody, nie będzie kotkiem wystawowym. Jego budowa zapowiada się także na dużo delikatniejszą niż u jego brata bliźniaka, za to jego rękawiczki na przednich łapach są ładnie założone, wręcz naciągnięte, a skarpetki na tylnych wzorowo obejmują całe pięty i pozbawione są niepożądanych łat.

Tygodnie mijały, a Aule wciąż okupował podium dla najbardziej towarzyskiego kociaka w miocie. Uwielbiał towarzystwo zarówno ludzi, jak i innych kotów – a najlepiej czuł się, gdy miał do dyspozycji i ludzi i koty, im więcej, tym lepiej. Wciąż wielki był z niego gaduła, lubiący opowiadać nam uroczym świergotem o wszystkich swoich troskach i radościach.

Ku jego wielkiej radości, Aule – a właściwie już Olaf – zamieszkał w rodzinie z dziećmi, gdzie nie brakuje mu rąk do głaskania i towarzyszy zabawy. Gdyby jednak ludzie nie wystarczali, Olaf ma do dyspozycji jeszcze kociego kumpla, sędziwego rosyjskiego arystokratę, Maksa.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s