Elfy i Krasnoludy – kolejne dzieci są już z nami

Kiedy kładliśmy się wczoraj wieczorem spać, nic w zachowaniu Tuli nie zwiastowało rychłego rozwiązania. Przyznać jednak trzeba, że mogła poczuć się nieco sprowokowana – przed snem oglądaliśmy Władcę Pierścieni.

W okolicach 02:20 powietrze rozdarło wołanie przywodzące na myśl ryk pumy – wyskakując z łóżka nie miałam wątpliwości, że musiało wydobywać się z Tuli. Kiedy dobiegłam do kojca, Tula z kolejnym jękiem wypchnęła pierwsze kocię wprost w moją dłoń.

Poród, choć odbywał się w kojcu, w towarzystwie Ardy i jej kociąt, przebiegał całkiem płynnie. Kocięta Tuli były mniejsze i wyskakiwały na świat szybko i sprawnie. Przy zbliżających się powoli do wagi 200g kluskach z miotu Cukierków, tulowe Dzieciaki wyglądają na tak śmiesznie maleńkie, że postanowiliśmy nazwać je imionami nawiązującymi do tolkienowskich krasnoludów.

062.jpg

Pierwszy urodził się ważący 99g Durin – imię otrzymał na cześć protoplasty najznamienitszego rodu krasnoludów. Oznaczony został czerwoną wstążeczką. Miłą niespodzianką jest dla nas to, że od pierwszych chwil z nami Durin mruczy jak mały traktorek.

O 2:38 na świat przyszła koteczka o wadze 112g – otrzymała fioletową kokardkę i imię Dis, jedynej krasnoludzkiej kobiety wymienionej przez Tolkiena z imienia.

O 2:59 powitaliśmy jedynego minka w tym miocie – z tego względu odznaczyliśmy go imieniem Dior, noszonym przez syna tolkienowskiego Berena. Dior ważył 98g i wyróżnia go oliwkowa wstążeczka.

Kolejny kocurek, ważący 99g, zaszczycił nas swoją obecnością o 03:15 – nazwany został Dain, na cześć wielkiego krasnoludzkiego wojownika i otrzymał jasnozieloną wstążeczkę.

Ostatnie na świat przyszły dwie damy, obie ważące 99g. Dziewuszka, która pojawiła się na świecie o 04:41, była tak ciemna, że w pierwszej chwili wzięliśmy ją za minka – z tego względu otrzymała imię Dash, oznaczające w języku krasnoludów coś ciemnego. Można ją rozpoznać po soczyście zielonej wstążeczce.

O 04:41 witaliśmy ostatnie kocię – oznaczoną granatową wstążeczką kotkę o imieniu Duma.

Świt zastał nas cieszących oczy fantastycznym widokiem wielkiej miłości dzielnych mam i ich dzieci:

DSC_0533.jpg

Kotę dzielnie czuwał nad przebiegiem porodu z miejsca w loży:

DSC_0509.jpg

A i Aurelka, choć nieco mniej dzielnie i zachowując bezpieczną odległość, tym razem pozostała na placu boju ❤

DSC_0521.jpg

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s