Cukierki są już na świecie!

Och, zaplanowałaś urlop kocierzyński od poniedziałku? Świetnie się składa! To ja urodzę w sobotę.

Poród do najłatwiejszych nie należał – kocięta, choć ledwie donoszone do rozsądnego terminu, były duże i pełne energii, a wypchnięcie ich na świat wymagało nie lada wysiłku od zmęczonej noszeniem pękatego brzucha Ardy.

Poród rozpoczęliśmy jak obyczaj każe – w porodówce. Podczas gdy do Ardy powoli docierało co oznaczają pierwsze skurcze, Tula czuwała obok, a Kotę bardzo próbował się przydać, sięgając po niezbędne jego zdaniem przedmioty.

001 002

Tula szybko jednak zdecydowała, że co my tam wiemy, a poród bez niej się nie odbędzie…

003

…próby rozdzielenia towarzystwa kończyły się absolutną histerią obu pań, więc niezbędna była szybka ewakuacja do kojca.

 13906761_1378279485518716_23500917970629540_n

004

Ze względu na udział dwóch równie zaangażowanych dam poród był tak chaotyczny, że gdyby nie notatki sporządzane na bieżąco przez Rafała, nie byłabym w stanie odtworzyć tego, co się działo.

O 22:06 na świat przyszedł pierwszy kociak, kocurek o wadze 117g – narodziny pierwszego minka w naszej hodowli uczciliśmy nadając mu imię Celeborn, władcy tolkienowskiego Lothlorien.

Po niepokojąco długiej przerwie, bo o 23:21, jako druga urodziła się Calaquendi – ważąca 121g przecudnej urody łaciata krówka, koteczka tortie, również mink.

Trzecim kocim dzieckiem w tym miocie, a czternastym w naszej hodowli, okazał się być kolejny mink, ważący 115g, urodzony o 23:44 – otrzymał imię czternastego Króla Gondoru, a trzeciego Króla-Żeglarza – Ciryon.

Kolejna na świat przyszła koteczka o wadze 112g, dziewczyna mink o rozjaśniającym się na koniuszku ogonku – otrzymała w związku z tym imię Calma, będące nazwą tengwy zwanej “lampą”.

O 01:01 na świat przybył rudy lub kremowy kocurek mink o wadze 130g – ze względu na wyróżniający się kolor otrzymał imię Carnil, co w języku elfów oznacza “czerwony”.

Jako ostatnia swoją obecnością zaszczyciła nas o 01:29 koteczka o wadze 108g – koteczka okazała się być również minkiem, i otrzymała imię Celebriana.

DSC_3185.jpg

007.jpg

Podczas gdy Tula wczuła się w sytuację tak, że zmęczyła się chyba bardziej nawet od samej rodzącej i nie odstępowała kojca na krok dopóki trzy razy nie upewniła się, że Arda sama jest zadbana, a i o dzieci zatroszczyć się będzie umiała…

008.jpg

… a Kotę kulturalnie, nienachalnie, podgląda zmajstrowane przez siebie maleństwa przez uchylone wejścia do kojca …

011012

… to Aurelka, coby tradycji stało się zadość, w trakcie porodu zebrała manatki i wyprowadziła się do drugiego pokoju, z którego nie ma najmniejszego zamiaru w najbliższym czasie powrócić.

013.jpg

Na szczęście Tula i Beren stają na wysokości zadania, odwiedzając ją regularnie i oswajając z zapachem kociąt, pobłażliwie ignorując ostrzegawcze burczenie. Och, Aurelko… kiedy ty się nauczysz? ❤

Advertisements